XVII Niedziela Zwykła – Rok C 27 lipca 2025 r.

Aktualności2025-07-26

Krystian Saft

Refleksja

„Panie, naucz nas się modlić”. Modlitwa. Czym jest? Uświadamiany sobie to chyba najbardziej w momentach trudnych, kiedy po ludzku nic już nie można zrobić. Wtedy ręce jakby same składają się do modlitwy, w oczach pojawiają się łzy bólu, wzruszenia, smutek po stracie najbliższych. Ale i łzy nadziei na wyzdrowienie kogoś bliskiego. Ktoś mówi: „Kocham i wiem, że miłość zwycięża, więc modlę się”.

Modlitwa to wołanie o miłość, a więc o to, co najcenniejsze w życiu ludzkim. Nieraz są to tylko krótkie, przerywane wezwania, akty strzeliste, płynące jak „smsy do Pana Boga”. Ktoś mówi: nie mam czasu, więc jest krótko. Albo: nie czuję modlitwy. Czy rzeczywiście muszę czekać na to, aż odczuję pragnienie, ba potrzebę modlitwy? A jeśli owo „czucie” nie pojawi się, co wtedy? Czy mogę zapomnieć o Tym, w Imię którego przyjąłem chrzest. Czy mogę zapomnieć o Tym, który jeden tylko jest dobry i przebacza grzechy? Czy mogę zapomnieć o Tym, który daje mi siebie samego w Eucharystii? „Panie, naucz nas się modlić”. Kieszonkowa książeczka pod tytułem „Sms do Pana Boga” to modlitewnik dla mających mało czasu. We wstępie znajdujemy interesujące słowa: „W XXI wieku nasze życie nabiera coraz większego tempa, nieustannie zmieniamy miejsce pobytu, zajęcie. Ciągle spieszymy się, by zdążyć z tym, co mniej ważne, zapominając o najważniejszym powołaniu człowieka:
Znać Boga! Czcić Boga! Kochać Boga! Służyć Bogu! Aby całe życie wypełnić obecnością Boga, musimy z Nim rozmawiać”. To, co najważniejsze, jest również tym, co najpiękniejsze. Czas spędzony na modlitwie, chociaż czysto po ludzku bezproduktywny, stracony, okazuje się bezcenną i najbardziej pewną na ziemi inwestycją. Inwestujemy w życie wieczne, a gwarantem tej inwestycji jest sam Bóg. On nigdy się nie męczy, ale również nigdy się nie myli. On zna każdego z nas po imieniu i nieustannie czeka na spotkanie z nami.

„Panie, naucz nas się modlić”. Brak czasu, pośpiech, brak refleksji i wrażliwości, postawa roszczeniowo – życzeniowa, bo przecież mnie się należy to czy tamto. To chyba najważniejsze przeszkody w mojej rozmowie z Bogiem. To one sprawiają, że dla Boga braknie w moim życiu miejsca. A przyjaciel, o którym się zapomina, przestaje być przyjacielem, staje się kimś odległym, zapomnianym. Co wtedy robić? Potrzeba na nowo przemyśleć swoją relację z Bogiem. Nie wystarczy teoria, trzeba modlić się i ufać. Na ile zaufamy, na tyle otrzymamy. Takie jest prawo miłości.

Aby całe życie wypełnić obecnością Boga, powinienem z Nim rozmawiać, jak rozmawia się z najlepszym przyjacielem. I nie tylko od czasu do czasu, ale regularnie, każdego dnia. Modlitwa pragnie toczyć się powoli; wymaga zatrzymania się, dystansu do własnych potrzeb. W modlitwie zyskujemy czas, tracąc go, robimy przerwę w codzienności, zawierzamy się Bogu, dzięki czemu możemy w Nim odpocząć. Pragniemy robić w czasie danym nam od Boga to, co On chce, abyśmy robili. Jak zauważa Jacques Gauthier, autor książki Czas na modlitwę (Poznań 2010), „w naszych czasach, przeciążonych często liczbą obowiązków, dobrze jest zaszyć się na chwilę, o stałej porze, w głąb serca i zaczerpnąć z modlitwy wodę życia. W ten sposób uświęcamy czas”.

Leszek Smoliński

Złota myśl tygodnia
Kto kocha ludzi jak Chrystus, pragnie, by oni należeli do Boga, a nie do niego.

św. Edyta Stein

Patron tygodnia – 28 lipca
Święty Szarbel (Sarbeliusz) Makhluf, prezbiter

Józef Makhluf urodził się 8 maja 1828 r. w Beka Kafra, małej wiosce położonej wysoko w górach Libanu. Był synem ubogiego wieśniaka. Nauki pobierał w szkółce, która funkcjonowała dosłownie pod drzewami. W 1851 r. wstąpił do maronickich antonianów (baladytów). Przebywał najpierw w Maifuq, potem w Annaya, w klasztorze pod wezwaniem św. Marona (Mar Maroun). Składając śluby zakonne, przybrał imię Szarbela (Sarbela, Sarbeliusza), męczennika z Edessy. W 1859 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Powrócił wówczas do klasztoru św. Marona i przebywał tam przez następne szesnaście lat.
W 1875 r. za przyzwoleniem przełożonych udał się do górskiej samotni. Spędził w niej 23 lata, które wypełnił pracą, umartwieniami i kontemplacją Najświętszego Sakramentu. Zmarł 24 grudnia 1898 r. Bez zwłoki otoczyła go cześć świadczona świętym Pańskim oraz sława cudów. Do grobu Abuna Szarbela ciągnęli nie tylko chrześcijanie, ale i muzułmanie. Wielu fascynowało także to, że ciało świętego mnicha nie ulegało jakiemukolwiek zepsuciu.
Święty Szarbel (Sarbeliusz) MakhlufSzarbela beatyfikował w ostatnich dniach Soboru Watykańskiego II, 5 grudnia 1965 r., papież Paweł VI. Mówił wtedy: „Eremita z gór Libanu zaliczony zostaje do grona błogosławionych. To pierwszy wyznawca pochodzący ze Wschodu, którego umieszczamy wśród błogosławionych według reguł obowiązujących aktualnie w Kościele katolickim. Symbol jedności Wschodu i Zachodu! Znak zjednoczenia, jakie istnieje między chrześcijanami całego świata! Jego przykład i wstawiennictwo są dzisiaj bardziej konieczne, niż były kiedykolwiek. (…) Właśnie ten błogosławiony zakonnik z Annaya powinien służyć nam za wzór, ukazując nam absolutną konieczność modlitwy, praktykowania cnót ukrytych i umartwiania siebie. Kościół bowiem wykorzystuje również dla celów apostolskich ośrodki życia kontemplacyjnego, gdzie wznoszą się do Boga, z zapałem, który nigdy nie stygnie, uwielbienie i modlitwa”. Ten sam papież kanonizował Szarbela 9 października 1977 r.

Opowiadanie
Zegar słoneczny

Pewien wschodni monarcha przywiózł z podróży na Zachód słoneczny zegar. Jego ludzie nie potrafili jednak jeszcze rozpoznawać godzin.
Przywieziony im prezent zupełnie przemienił życie mieszkańców królestwa. Wszyscy poddani bardzo szybko nauczyli się dzielić dzień na godziny, z radością patrzyli na zegar i odmierzali sobie czas. Stali się punktualni, porządni, staranni, można było polegać na ich słowie. I tak w przeciągu kilku lat zaskarbili sobie pieniądze i dobrobyt.
Jednak monarcha umarł, a jego dobrzy i szczęśliwi poddani postanowili wznieść mu pomnik.
Ponieważ zegar słoneczny stał się dla nich symbolem dobra i źródłem dobrobytu, zdecydowali również, że umieszczą go w świątyni przykrytej złotą kopułą.
Kiedy świątynia była już gotowa i kopuła zawisła nad zegarem, okazało się, że promienie słoneczne nie miały możliwości, aby do niego dotrzeć.
Mały promień światła, dzięki któremu powstawał cień, który był odbiciem słońca, zniknął bezpowrotnie, a wraz z nim przestał istnieć również czas.
Niektórzy mieszkańcy znowu zaczęli być niepunktualni, inni mało dokładni, a jeszcze innym przestało na czymkolwiek zależeć.
Każdy robił co chciał, bez zwracania uwagi na to co robili inni. Całe królestwo pogrążyło się znów w niedostatku.

Wierzę w Kościół – katechezy o Domu Bożym dla nas cz. 139.

Rodzina chrześcijańska nie stanowi jednak pełnej realizacji Kościoła, ponieważ nie dysponuje wszystkimi nadprzyrodzonymi darami, jakich Chrystus udzielił swej Oblubienicy. Nie ma zwłaszcza dostępu do łaski udzielanej w sakramencie święceń. Jako taka, rodzina chrześcijańska nie urzeczywistnia wszystkich konstytutywnych elementów Kościoła i nie jest w stanie sama z siebie urzeczywistniać się jako communio sanctorum, a tym samym wzrastać ku ostatecznemu spełnieniu. Potrzeba też, by rozwijało się w niej to, co urzeczywistnił sakrament małżeństwa, by to, co wszczepione w jego byt znalazło odzwierciedlenie w egzystencji chrześcijańskiej rodziny. Dlatego, oprócz ontycznego, mówi się o moralnym, analogicznym, względnie duszpasterskim sensie bycia rodziny chrześcijańskiej „Kościołem domowym”.

Rodzina jest „Kościołem domowym” w znaczeniu moralnym wówczas, gdy stanowi prawdziwą wspólnotę osób, żywą komunię opartą na miłości, która jest odbiciem miłości Chrystusa do Kościoła, tzn. na sakramentalnym przymierzu miłości małżeńskiej. Stąd pośrednio wniosek, że kościelność rodziny chrześcijańskiej zakorzenia się w jej sakramentalności, stanowi owoc, skutek przyjęcia sakramentu małżeństwa, który przemienia istotowo miłość naturalną mężczyzny i niewiasty w miłość „charyzmatyczną”, a małżeństwo staje się „ikoną” Kościoła, znakiem Królestwa Bożego w świecie.

bp Andrzej Czaja

 

KANCELARIA PARAFIALNA

ul. Opolska 37, 46 – 061 Zimnice Wielkie, tel. 77/464 85 29, kom. 881 126 645,

Email: gerard.tyralla@diecezja.opole.pl

PONIEDZIAŁEK: 19.00 lub po wcześniejszym umówieniu.

W NIEDZIELĘ: kancelaria nieczynna.

SPRAWY PILNE: pogrzeb/wezwanie do chorego – proszę dzwonić na nr kom.: 881 126 645

KONTA: parafialne/bieżące BS 61 8883 1031 2002 2000 3483 0006

cmentarne BS 45 8883 1031 2002 2000 3483 0003

zimnice małe BS 18 8883 1031 2002 2000 3483 0004

KONTO: inwestycyjne remontowo-bud.: BS 11 8884 0004 2001 0037 7317 0001


Materiały dla rodzin na niedzielę 27.07.2025 r.

Aktualności2025-07-26

Krystian Saft

Materiały_dla_rodzin_27.07.2025<–kliknij i czytaj

KANCELARIA PARAFIALNA

ul. Opolska 37, 46 – 061 Zimnice Wielkie, tel. 77/464 85 29, kom. 881 126 645,

Email: gerard.tyralla@diecezja.opole.pl

PONIEDZIAŁEK: 19.00 lub po wcześniejszym umówieniu.

W NIEDZIELĘ: kancelaria nieczynna.

SPRAWY PILNE: pogrzeb/wezwanie do chorego – proszę dzwonić na nr kom.: 881 126 645

KONTA: parafialne/bieżące BS 61 8883 1031 2002 2000 3483 0006

cmentarne BS 45 8883 1031 2002 2000 3483 0003

zimnice małe BS 18 8883 1031 2002 2000 3483 0004

KONTO: inwestycyjne remontowo-bud.: BS 11 8884 0004 2001 0037 7317 0001


XVI Niedziela Zwykła – Rok C 20 lipca 2025 r.

Aktualności2025-07-19

Krystian Saft

Refleksja

Znowu wróciliśmy pod dęby Mamre, gdzie trzej tajemniczy wędrowcy nawiedzili Abrahama. W opowieść uwagę zwraca spokój. I ten szczegół o przygotowaniu poczęstunku: Prędko zaczyń ciasto – choćby najprędzej, to przecież musiało potrwać. Abraham zaś podążył do trzody i wybrawszy tłuste i piękne cielę, dał je słudze, aby ten szybko je przyrządził. To musiało trwać jeszcze dłużej. Nikt się nie śpieszy – ani Abraham, ani jego goście, ani Sara. Mają czas na przygotowanie poczęstunku, aby mieć potem czas dla siebie i gości. Abraham tyle uwagi i czasu poświęcił ludziom, których zobaczył wtedy pierwszy raz. Stara tradycja dopatruje się tu tajemniczej wizyty samego Boga. Coś podobnego, choć w innej scenerii, opowiedział Ewangelista. Marta i Maria (i Łazarz, ich brat) mają gościa. Jest nim Jezus. Obie siostry (choć każda inaczej) mają czas dla gościa, dla człowieka (to nie bóstwo było widać, a Jezusowe człowieczeństwo). Poczęstunek, rozmowa. Także z tej relacji tchnie spokój. Zatrzymać się przy ludziach, a okaże się, że zatrzymaliśmy się przy Bogu. Ugość człowieka, a ugościsz Boga. Taka jest logika Wcielenia. Nie było wtedy zegarków z sekundnikami. Dziś, niestety, są. I śpieszymy się. Ostatnio usłyszałem: ”Wiesz, ile można powiedzieć w pięć sekund!”. Można, ale po co? Można do kogoś zaglądnąć na pięć minut. Można i do kościoła wpaść jak do piekarni po dwie bułeczki. Powiesz, że lepiej na chwilę zatrzymać się przy człowieku lub Bogu niż wcale. Niby tak. Ale w tej racji czuję jakiś wewnętrzny fałsz, z którego wyrasta zaklęcie: ”nie mam czasu”. Dobrze wiem, że on ma czas, ale wolę udawać, że mu wierzę. Tak wygodniej. Jutro on uwierzy. On, człowiek. A Bóg nie będzie się upominał. Poza tym – mam tyle do zrobienia. Tyle dobrego, pożytecznego, ważnego, a nawet pobożnego. Panie Boże, to dla Ciebie ta cała krzątanina, nie mam czasu na modlitwę, a zresztą, modlę się moimi dobrymi czynami. A Jezus odpowiada: Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego.

To strata czasu! Różne sytuacje potrafimy kwitować tym okrzykiem. I chorobę, i serdeczną pogwarkę z drugim człowiekiem, i wstąpienie do klasztoru, i lekturę, i pójście na spacer. Strata? Może i strata. A zysku nie widzisz? Czy Abraham zyskał? I to dużo. Można powiedzieć, że zyskali wszystko – on i Sara. Zyskali obietnicę: Za rok wrócę do ciebie, twoja zaś żona Sara będzie miała wtedy syna. I tak się stało. A Marta i Maria? Zyskały wiele. Gdy umarł ich brat Łazarz, Jezus, stanąwszy przy grobie, zawołał: ”Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!”. Przeczytaj o tym w Ewangelii (J 11), a przekonasz się, jak wielkim zyskiem dla obu sióstr była wiara, która rosła i umacniała się, gdy dla Jezusa ”traciły czas”.

W codziennych kontaktach z drugim człowiekiem czas poświęcony komuś zwykle do nas wraca jako zysk – czasem jako radość, czasem jako spokój ducha, czasem jako odkrycie nowych głębi czyjejś (lub własnej) osobowości, czasem jako rozwiązanie problemów, czasem jako potwierdzenie podjętych decyzji. Tym bardziej czas poświęcony Bogu wróci do nas jako zysk. A Bóg jest hojniejszy niż ludzie. Jeśli kogoś tu razi słowo ”zysk”, to niech każdego dnia poświęci i ludziom, i Bogu trochę czasu tylko dlatego, że kocha i ludzi, i Boga.

Tomasz Horak

Złota myśl tygodnia
Innych można prowadzić tylko tą drogą, którą się samemu idzie.

św. Edyta Stein

Patron tygodnia – 21 lipca
Błogosławiony Franciszek Maria od Krzyża Jordan, prezbiter

Jan Chrzciciel Jordan urodził się 16 czerwca 1848 r. w Gurtweil, w pobliżu Waldshut w Badenii (Niemcy). W trzynastym roku życia, w czasie I Komunii Świętej, doświadczył szczególnej łaski, która stała się zaczynem kapłańskiego powołania. Droga do przyjęcia święceń była długa i trudna, przede wszystkim ze względu na skrajnie trudne warunki materialne rodziny.
21 lipca 1878 r., w wieku 30 lat, przyjął święcenia kapłańskie. Został wysłany przez swojego biskupa do Rzymu na studia języków orientalnych pod skrzydłami Kongregacji Rozkrzewiania Wiary. Szczególnie ważna okazała się jego podróż na Bliski Wschód, gdzie został wysłany w celu praktycznego doskonalenia języków. Rozpoznał tam wezwanie do założenia nowego ruchu w Kościele, poświęconego apostolstwu. Po uzyskaniu błogosławieństwa papieża Leona XIII w dniu 8 grudnia 1881 r. Jordan z dwoma towarzyszami zapoczątkował Apostolskie Towarzystwo Nauczania.
Nie chciał zakładać typowego zgromadzenia zakonnego, ale raczej ruch, który zaangażuje w ewangelizację nie tylko duchownych, ale również świeckich. Władze kościelne wymagały od niego jednak przedstawienia jasnych zasad funkcjonowania. Posłuszeństwo doprowadziło w 1883 r. do przekształcenia dzieła w zgromadzenie zakonne pod nazwą Towarzystwo Boskiego Zbawiciela (salwatorianie). Jan Chrzciciel Jordan przyjął wówczas imię Franciszek Maria od Krzyża. Pięć lat później – 8 grudnia 1888 r. – wraz z Marią Teresą von Wüllenweber (bł. Marią od Apostołów) Franciszek Maria założył Kongregację Sióstr Boskiego Zbawiciela (salwatorianki).
Już w 1889 r. młode zgromadzenie otrzymało propozycję od prefekta Kongregacji Rozkrzewiania Wiary, aby przejąć nowo utworzoną prefekturę apostolską w Assam w Indiach. Mimo skromnych możliwości personalnych i materialnych następował dynamiczny rozwój Wspólnoty. W 1892 r. o. Jordan założył fundacje w Stanach Zjednoczonych i Austrii. W kolejnych latach powstawały misje w Ekwadorze-Kolumbii, Szwajcarii, Czechosłowacji, Brazylii, Rumunii, Belgii, Polsce i Jugosławii, Anglii i Niemczech. Współcześnie członkowie Towarzystwa Boskiego Zbawiciela głoszą Ewangelię w czterdziestu krajach. Na całym świecie działają również siostry salwatorianki oraz salwatorianie świeccy.
Franciszek Maria od Krzyża Jordan zmarł 8 września 1918 r. w szwajcarskim Tafers, gdzie przebywał ze względu na kończącą się I wojnę światową. W 1956 r. jego doczesne szczątki zostały przeniesione do Rzymu i złożone w domu generalnym zgromadzenia. Proces beatyfikacyjny rozpoczął się w 1942 r. W roku 2011 został ogłoszony dekret o heroiczności jego cnót, a 19 czerwca 2020 r. papież Franciszek zatwierdził cud za jego wstawiennictwem. Uroczystość beatyfikacji odbyła się 15 maja 2021 r. w bazylice św. Jana na Lateranie w Rzymie.

Opowiadanie
Misja

Pewien Po długim okresie życia spędzonym na wspólnym studiowaniu oraz medytacji, trzech uczniów postanowiło opuścić swojego mistrza i rozpocząć swoją wędrówkę poprzez świat.
Dziesięć lat później powrócili, aby złożyć wizytę swojemu mistrzowi. Stary mnich kazał im usiąść wokoło siebie, ponieważ wiek nie pozwalał mu już na podniesienie się z miejsca. Każdy z nich rozpoczął opowiadanie swojej historii.
«Ja», rozpoczął pierwszy, głosem pełnym dumy, «napisałem trzy książki i przyczyniłem się do sprzedania milionów ich kopii».
«To znaczy, że zapełniłeś świat papierem», powiedział mistrz.
«Ja», powiedział z radością drugi, «wygłaszałem kazania w tysiącach miejsc».
«To znaczy, że wypełniłeś świat słowami», powiedział mistrz.
W końcu przemówił trzeci.
«Ja przyniosłem ci tylko tę poduszkę, abyś mógł na niej kłaść swoje obolałe nogi», powiedział.
«Tylko ty», powiedział mistrz, «odszukałeś Boga».

Wierzę w Kościół – katechezy o Domu Bożym dla nas cz. 138.

Udział w zbawczej misji Kościoła sprawia, że rodzina jest sakramentem Kościoła w świecie, jego skutecznym znakiem, tzn. objawia i urzeczywistnia Kościół Chrystusowy w świecie. Jako taka, rodzina nie jest ze swej natury Kościołem, lecz staje się nim, realizując „kościelne zadanie” jednoczenia ludzi z Bogiem i ludzi między sobą. Stanowi żywą komórkę Kościoła, „Kościół w pomniejszeniu”, w znaczeniu małego zgromadzenia w imię Jezusa.

To znaczy, że rodzina chrześcijańska jest prawdziwym Kościołem, o ile stanowi wspólnotę osób, tak w wymiarze wertykalnym – czyli z Bogiem, jak i horyzontalnym – czyli między sobą, uczestnicząc w dziele zbawczym Kościoła, tzn. w realizacji potrójnej misji Jezusa Chrystusa: prorockiej, kapłańskiej i królewskiej. Można rzec:

Każda rodzina chrześcijańska, oparta bezpośrednio na sakramencie małżeństwa, a pośrednio na sakramencie chrztu (i bierzmowania), jest «Kościołem domowym» w znaczeniu ontycznym. Jest bowiem z istoty swojej żywą i podstawową cząstką Nowego Ludu Bożego, wszczepioną w Jezusa Chrystusa, uczestniczącą w Jego potrójnej godności: królewskiej, prorockiej i kapłańskiej, obdarzoną przy swym powstaniu (w oparciu o sakrament małżeństwa oraz związane z nim sakramenty Pojednania i Eucharystii) bogactwem łaski uświęcającej, cnót wlanych i darów Ducha Świętego, a także wyraźnym powołaniem do doskonałości wraz z prawem do łask Bożych potrzebnych w jego realizacji (por. KK 41; KDK 48)” .

bp Andrzej Czaja

KANCELARIA PARAFIALNA

ul. Opolska 37, 46 – 061 Zimnice Wielkie, tel. 77/464 85 29, kom. 881 126 645,

Email: gerard.tyralla@diecezja.opole.pl

PONIEDZIAŁEK: 19.00 lub po wcześniejszym umówieniu.

W NIEDZIELĘ: kancelaria nieczynna.

SPRAWY PILNE: pogrzeb/wezwanie do chorego – proszę dzwonić na nr kom.: 881 126 645

KONTA: parafialne/bieżące BS 61 8883 1031 2002 2000 3483 0006

cmentarne BS 45 8883 1031 2002 2000 3483 0003

zimnice małe BS 18 8883 1031 2002 2000 3483 0004

KONTO: inwestycyjne remontowo-bud.: BS 11 8884 0004 2001 0037 7317 0001


Materiały dla rodzin na niedzielę 20.07.2025 r.

Aktualności2025-07-19

Krystian Saft

Materiały_dla_rodzin_20.07.2025<–kliknij i czytaj

KANCELARIA PARAFIALNA

ul. Opolska 37, 46 – 061 Zimnice Wielkie, tel. 77/464 85 29, kom. 881 126 645,

Email: gerard.tyralla@diecezja.opole.pl

PONIEDZIAŁEK: 19.00 lub po wcześniejszym umówieniu.

W NIEDZIELĘ: kancelaria nieczynna.

SPRAWY PILNE: pogrzeb/wezwanie do chorego – proszę dzwonić na nr kom.: 881 126 645

KONTA: parafialne/bieżące BS 61 8883 1031 2002 2000 3483 0006

cmentarne BS 45 8883 1031 2002 2000 3483 0003

zimnice małe BS 18 8883 1031 2002 2000 3483 0004

KONTO: inwestycyjne remontowo-bud.: BS 11 8884 0004 2001 0037 7317 0001


POGRZEB ŚP KS. PROB. JANA CZEREDA

Aktualności2025-07-13

Krystian Saft

KANCELARIA PARAFIALNA

ul. Opolska 37, 46 – 061 Zimnice Wielkie, tel. 77/464 85 29, kom. 881 126 645,

Email: gerard.tyralla@diecezja.opole.pl

PONIEDZIAŁEK: 19.00 lub po wcześniejszym umówieniu.

W NIEDZIELĘ: kancelaria nieczynna.

SPRAWY PILNE: pogrzeb/wezwanie do chorego – proszę dzwonić na nr kom.: 881 126 645

KONTA: parafialne/bieżące BS 61 8883 1031 2002 2000 3483 0006

cmentarne BS 45 8883 1031 2002 2000 3483 0003

zimnice małe BS 18 8883 1031 2002 2000 3483 0004

KONTO: inwestycyjne remontowo-bud.: BS 11 8884 0004 2001 0037 7317 0001


Materiały dla rodzin na niedzielę 12.07.2025 r.

Aktualności2025-07-12

Krystian Saft

Materiały_dla_rodzin_13.07.2025<–kliknij i czytaj

KANCELARIA PARAFIALNA

ul. Opolska 37, 46 – 061 Zimnice Wielkie, tel. 77/464 85 29, kom. 881 126 645,

Email: gerard.tyralla@diecezja.opole.pl

PONIEDZIAŁEK: 19.00 lub po wcześniejszym umówieniu.

W NIEDZIELĘ: kancelaria nieczynna.

SPRAWY PILNE: pogrzeb/wezwanie do chorego – proszę dzwonić na nr kom.: 881 126 645

KONTA: parafialne/bieżące BS 61 8883 1031 2002 2000 3483 0006

cmentarne BS 45 8883 1031 2002 2000 3483 0003

zimnice małe BS 18 8883 1031 2002 2000 3483 0004

KONTO: inwestycyjne remontowo-bud.: BS 11 8884 0004 2001 0037 7317 0001


XV Niedziela Zwykła – Rok C 13 lipca 2025 r.

Aktualności2025-07-12

Krystian Saft

Refleksja

Znamy dobrze powiedzenie, że pieniądze szczęścia nie dają. Czy tak jest rzeczywiście? Nieraz bywa, że pieniądze służą pomnażaniu naszego dobra. Ale zdarza się, że to my służymy pieniądzom, a nie bliźnim, tworząc z pieniędzy bożka, klękając przed nagromadzonymi złotówkami, dolarami czy euro. Można w tym miejscu postawić pytanie: jaki jest związek pieniędzy z dzisiejszym słowem Bożym?

Samarytanin udzielił tylko doraźnej pomocy poszkodowanemu podróżnemu. Trzeba było opatrzyć jego rany, przetransportować do gospody. Jednak obowiązki wzywały Samarytanina do wyruszenia w dalszą drogę. Nie mógł się więc dłużej zająć chorym. Jego wrażliwość nie pozwalała jednak zostawić podróżnego bez opieki. Samarytanin dobrze wiedział, że na ludzką bezinteresowność nie ma co liczyć. A skoro brakuje ludzi o dobrym sercu, to na pewno znajdą się tacy, którzy zajmą się nim za pieniądze, nie z miłości, lecz z obowiązku.

Pieniądze chrześcijanina winny zawsze służyć dobru. Ich wykorzystanie świadczy o mądrości właściciela. Nie każdego przecież stać na to, by wziąć udział w akcji charytatywnej, choćby pielęgnowaniu chorego. Do tego często potrzebne jest odpowiednie przygotowanie. Każdy jednak może, pracując w swoim zawodzie, zdobyć pieniądze i przekazać je innym, którzy potrafią zająć się kalekimi, niedorozwiniętymi, chorymi, ludźmi w podeszłym wieku, biednymi. Takie przeznaczenie uczciwie zarobionych pieniędzy dla dobra innych stanowi autentyczny gest miłości bliźniego.

Przypowieść o miłosiernym Samarytaninie skłania nas także do refleksji nad tym, w jaki sposób wygląda nasza miłość bliźniego, także w odniesieniu do korzystania z pieniędzy. Na co warto byłoby zwrócić naszą uwagę?

O posiadaniu każdej naszej złotówki winny decydować mądrość i roztropność w gromadzeniu i wydawaniu. Nasz wzrok często zatrzymuje się na portfelu i nie pozwala zobaczyć człowieka przez pryzmat miłości, ale posiadanej przez niego gotówki. Stąd człowiek pozbawiony niezbędnych do godnego życia dóbr bywa postrzegany jako ktoś gorszy, a nawet nieszczęśliwy.

Ważna jest również umiejętność dostrzeżenia potrzeb innych i podzielenia się. Szczęśliwym nie jest wcale ten, kto dużo posiada, ale ten, kto potrafi się podzielić z innymi. Jedna z emerytek, która – pomimo bardzo niskich świadczeń – dwa razy do roku wysyła ofiarę do sanktuarium maryjnego. Kiedyś powiedziała do swojego dorosłego już syna: pamiętaj, jak ja umrę, to żebyś nie zapomniał o wysyłaniu.

Zdarza się, że ktoś przetrzymuje sprawiedliwą zapłatę za pracę, a ktoś inny cierpi z tego powodu głód. Jest to zresztą jeden z grzechów wołających o pomstę do nieba. Można robić też nieuczciwe zakupy. W jednej z rodzin – ojciec dość dobrze zarabiał – matka udawała się ze swoimi małymi dziećmi do dużego sklepu, gdzie dzieci wybierały, co lepsze rzeczy z półek, dokonując konsumpcji na miejscu i bez płacenia. Potem jak gdyby nigdy nic – po sutym obiedzie – rodzinka wychodziła ze sklepu.

Ewangelia wzywa nas, abyśmy naśladowali postawę miłosiernego Samarytanina, a więc do dobrego wykorzystywania posiadanych przez nas środków. Nie tylko dla siebie, ale również w służbie innym.

ks Leszek Smoliński

Złota myśl tygodnia
Bóg jest Prawdą. I kto szuka prawdy, ten szuka Boga, choćby o tym nie wiedział.

św. Edyta Stein

Patron tygodnia – 13 lipca
Joel, prorok

Joel był drugim z grona dwunastu proroków mniejszych. Na podstawie napisanej przez niego księgi, znajdującej się w kanonie Starego Testamentu, trudno określić czas jego działalności. Był prawdopodobnie Judejczykiem, bo szczególnie interesował się Świętym Miastem i jego okolicami, dobrze orientował się także w obrzędach ofiarnych.
W swojej księdze mówi o radościach, które znikły ze Świątyni, i o kapłanach, którzy spełniali w niej obrzędy zadośćuczynienia. Znał swoich poprzedników na urzędzie prorockim: Amosa, Ozeasza, Micheasza, Izajasza, Sofoniasza, Ezechiela i Abdiasza. Będąc dobrym obserwatorem przyrody, Joel umiał opisywać jej zjawiska. W biblijnej księdze opisał najpierw inwazję szarańczy, potem przeszedł do zapowiedzi przyszłości i wieścił dzień Jahwe. Sama księga powstała prawdopodobnie w czasach po Nehemiaszu, a przed przybyciem Aleksandra Wielkiego do Palestyny (332 r. przed Chrystusem).
W Martyrologium Rzymskim prorok widnieje razem z Ezdraszem pod dniem 13 lipca. Wprowadził go tam dowolnie Ado. Na Wschodzie wspominano go w okolicach 19 października. Św. Piotr Apostoł cytował go w pierwszej mowie (Dz 2, 16), za nim zaś poszedł chrześcijański poeta, który to samo uczynił w hymnie na Jutrznię w dniu Zesłania Ducha Świętego.

Opowiadanie
Znaczenie życia

Pewien profesor, kończąc kiedyś lekcję, zwrócił się do swoich studentów w następujący sposób, mówiąc:
– Czy są jakieś pytania?
Jeden ze studentów zapytał go wtedy:
– Tak, panie profesorze: proszę mi powiedzieć jaki jest sens życia?
Jego kolegów, którzy zmierzali w kierunku drzwi, ogarnął śmiech. Jednak profesor przyglądał się uważnie studentowi, chcąc zrozumieć czy pytanie zostało zadane poważnie czy jedynie dla żartu. Kiedy doszedł do wniosku, że student zadał mu je na serio, powiedział:
– Odpowiem panu.
Potem wyjął z kieszeni swoich spodni portfel, wydobył z niego małe lusterko wielkości dużej monety i po chwili namysłu powiedział:
– Kiedy wybuchła wojna, byłem jeszcze dzieckiem. Pewnego dnia znalazłem na ulicy roztrzaskane w drobiazg lusterko. Wziąłem wtedy ze sobą największy jego kawałek. To właśnie ten drobiazg. Zacząłem się nim bawić i byłem pełen radości, że mogę odbijać jego światło we wszystkich jego zakątkach, do których nigdy nie zaglądało słońce: w ciemnych głębokich dziurach, szczelinach i zakamarkach. Zachowałem sobie to małe lusterko. Kiedy stałem się dorosłym człowiekiem, zdałem sobie sprawę, że lusterko ma dla mnie jeszcze większe znaczenie niż poprzednio. Dzięki niemu zrozumiałem, że i moje życie może przekazywać światło. Ja też jestem fragmentem lustra, którego nie znam w całości. Poprzez wszystko to, kim jestem i co czynię, mogę przekazywać światło – światło prawdy, zrozumienia, świadomości, dobra, czułości – światłość, która powinna docierać do ciemnych zakątków ludzkiego serca, by móc zmienić choćby jego odrobinę. Być może dostrzegą to również inni i oni także zechcą czynić podobnie. W tym właśnie zauważam sens życia.

Wierzę w Kościół – katechezy o Domu Bożym dla nas cz. 137.
2. Specyfika kościelności rodziny chrześcijańskiej

Gdy w Konstytucji o Kościele Lumen gentium Ojcowie Soboru Watykańskiego II określają rodzinę „domowym niejako Kościołem” (nr 11), mają wyraźnie na myśli rodzinę, która wywodzi się z małżeństwa chrześcijańskiego, tzn. rodzinę chrześcijańską: „(…) w niej rodzą się nowi obywatele społeczności ludzkiej, którzy dzięki łasce Ducha Świętego stają się przez chrzest synami Bożymi, aby lud Boży trwał poprzez wieki”. Mówią więc o kościelności rodziny chrześcijańskiej w związku z tym, że umożliwia ona urzeczywistnianie się Kościoła, ale wprost nie utożsamiają rodziny z Kościołem Chrystusa.

Bł. Jan Paweł II, mówiąc o rodzinie, że jest niejako „Kościołem w miniaturze” (FC 49), zwraca uwagę na jej udział w kościelnej misji, że „(…) jest powołana do budowania Królestwa Bożego w dziejach, poprzez udział w życiu i posłannictwie Kościoła” (FC 49). Jako taka, rodzina jest swego rodzaju żywym odbiciem i historycznym ukazaniem tajemnicy Kościoła. Papież mówi o wzajemnym powiązaniu Kościoła i rodziny:

To nade wszystko Matka-Kościół rodzi, wychowuje, buduje rodzinę chrześcijańską, wypełniając wobec niej zbawczą misję otrzymaną od Pana. Głosząc słowo Boże, Kościół objawia rodzinie chrześcijańskiej jej prawdziwą tożsamość, to, czym ona jest i czym powinna być wedle zamysłu Pana; sprawując sakramenty, (…) wzbogaca i umacnia rodzinę chrześcijańską łaską Chrystusową (…); poprzez głoszenie z nową mocą nowego przykazania miłości, (…) pobudza i prowadzi rodzinę chrześcijańską do służby miłości (…)” (FC 49). Natomiast „(…) rodzina chrześcijańska – zdaniem bł. Jana Pawła II – jest do tego stopnia wpisana w tajemnicę Kościoła, że staje się na swój sposób, uczestnikiem zbawczego posłannictwa samego Kościoła: małżonkowie i rodzice chrześcijańscy, na mocy sakramentu «we właściwym sobie stanie i porządku życia mają własny dar wśród Ludu Bożego». Dlatego też nie tylko «otrzymują» miłość Chrystusa, stając się wspólnotą «zbawioną», ale są również powołani do «przekazywania» tej samej miłości Chrystusa, stając się w ten sposób wspólnotą «zbawiającą». Tak więc rodzina chrześcijańska, będąc owocem i znakiem nadprzyrodzonej płodności Kościoła, staje się symbolem, świadectwem i uczestnikiem macierzyństwa Kościoła” (FC 49).

bp Andrzej Czaja

 

KANCELARIA PARAFIALNA

ul. Opolska 37, 46 – 061 Zimnice Wielkie, tel. 77/464 85 29, kom. 881 126 645,

Email: gerard.tyralla@diecezja.opole.pl

PONIEDZIAŁEK: 19.00 lub po wcześniejszym umówieniu.

W NIEDZIELĘ: kancelaria nieczynna.

SPRAWY PILNE: pogrzeb/wezwanie do chorego – proszę dzwonić na nr kom.: 881 126 645

KONTA: parafialne/bieżące BS 61 8883 1031 2002 2000 3483 0006

cmentarne BS 45 8883 1031 2002 2000 3483 0003

zimnice małe BS 18 8883 1031 2002 2000 3483 0004

KONTO: inwestycyjne remontowo-bud.: BS 11 8884 0004 2001 0037 7317 0001


OGŁOSZENIA W ZWIĄZKU Z POGRZEBEM ŚP KS. PROB. JANA CZEREDY

Aktualności2025-07-09

Krystian Saft

1. Drugi Różaniec jutro o tej samej porze 17.15

2. O miejscu pochówku zadecydowała Kuria Diecezjalna powołując się na jego przedśmiertne życzenie spoczęcia pośród swoich wiernych parafian na cmentarzu Zimnickim. Ciało ks. Jana pogrzebane zostanie w grobowcu dotąd nie wykorzystanym, a przygotowanym przed wielu laty przez ks. Kittę.

3. Pogrzeb proboszcza poprzedza tzw. Eksporta, czyli przeniesienia ciała zmarłego kapłana do kościoła celem modlitewnego czuwania. Generalnie polega ona na odprawieniu Mszy św. za zmarłego i czuwaniu. Eksporta będzie miała miejsce w piątek. Rozpocznie się wprowadzeniem trumny z ciałem śp. Ks. Jana do kościoła. Po czym celebrowana będzie Msza święta a po niej zapraszam do czuwania modlitewnego z Godzina Miłosierdzia i odmówieniem 3 części różańca.

4. Podczas eksporty trumna będzie już zamknięta i pozostanie do rozpoczęcia uroczystości pogrzebowych w sobotę, które poprowadzi ks. bp Waldemar Musioł o godz. 11.00. Wszystkich którzy pragną pożegnać się optycznie czy wzrokowo z ks. Janem zapraszamy od godz. 15.00 do kaplicy cmentarnej, gdzie trumna pozostanie otwarta do 17.30.

5. Ostatnia część różańca za ks. Jana odmówiona zostanie o 10.30 w sobotę, przed Mszą pogrzebową, której przewodniczyć będzie ks. bp Waldemar Musiał. Ks. Jana odprowadzimy na cmentarz w kondukcie pogrzebowym.

KANCELARIA PARAFIALNA

ul. Opolska 37, 46 – 061 Zimnice Wielkie, tel. 77/464 85 29, kom. 881 126 645,

Email: gerard.tyralla@diecezja.opole.pl

PONIEDZIAŁEK: 19.00 lub po wcześniejszym umówieniu.

W NIEDZIELĘ: kancelaria nieczynna.

SPRAWY PILNE: pogrzeb/wezwanie do chorego – proszę dzwonić na nr kom.: 881 126 645

KONTA: parafialne/bieżące BS 61 8883 1031 2002 2000 3483 0006

cmentarne BS 45 8883 1031 2002 2000 3483 0003

zimnice małe BS 18 8883 1031 2002 2000 3483 0004

KONTO: inwestycyjne remontowo-bud.: BS 11 8884 0004 2001 0037 7317 0001


Kondolencje siostry Heleny z Argentyny

Aktualności2025-07-09

Krystian Saft

„Kochany księże proboszczu i kochani parafianie z Zimnic, doszła do mnie wiadomość że nasz kochanie poprzedni Proboszcz Jan Czereda odszedł do domu Ojca. Łączę się z wami w modlitwie o pokój jego duszy i pragnę też wyrazić moje serdeczne wyrazy współczucia i podziękowania za jego służbę w naszej parafii. Za jego wsparcie duchowe dla mnie i dla całej mojej rodziny. Niech Bóg mu wynagrodzi jego serdeczność, wyrozumiałość i jego pasterzowanie w naszej parafii. I z Nieba niech nas wspiera swoją modlitwą abyśmy wierni Chrystusowi i jego nauce. którą tyle lat nam głosił z zapałem i miłością, ksiądz Jan, dążyli do wieczności. Nasze życie jest tylko krótką pielgrzymką do domu Ojca gdzie czeka na nas wieczność w miłości Boga. Dziś żegnamy naszego byłego proboszcza Jana ale w naszych sercach na zawsze pozostają piękne wspomnienia i momenty które podzieliliśmy z nim w czasie tego ziemskiego pielgrzymowania. Niech Bóg nagrodzi twoją służbę kapłańską, każde twoje, słowo, każde twoje kazanie, każdy sakrament udzielony w naszej parafii. Byłeś z nami w momentach radosnych ale też w momentach smutku choroby i śmierci, z modlitwą, dobrą radę i odrobiną humoru, zawsze obecny i bliski. Bóg ci zapłać. Dziś z wiarą mówimy aż do zobaczenia w Wieczności. Złączona z wami w modlitwie misjonarka z Argentyny Helena.”

KANCELARIA PARAFIALNA

ul. Opolska 37, 46 – 061 Zimnice Wielkie, tel. 77/464 85 29, kom. 881 126 645,

Email: gerard.tyralla@diecezja.opole.pl

PONIEDZIAŁEK: 19.00 lub po wcześniejszym umówieniu.

W NIEDZIELĘ: kancelaria nieczynna.

SPRAWY PILNE: pogrzeb/wezwanie do chorego – proszę dzwonić na nr kom.: 881 126 645

KONTA: parafialne/bieżące BS 61 8883 1031 2002 2000 3483 0006

cmentarne BS 45 8883 1031 2002 2000 3483 0003

zimnice małe BS 18 8883 1031 2002 2000 3483 0004

KONTO: inwestycyjne remontowo-bud.: BS 11 8884 0004 2001 0037 7317 0001


Z głębokim smutkiem i żalem zawiadamiamy, że dnia 08.07.2025 r. odszedł do Pana śp. ks. Jan Czereda

Aktualności2025-07-08

Krystian Saft

Z nadzieją zmartwychwstania informujemy, że we wtorek 8 lipca 2025 r. w 76. roku życia i w 52. roku kapłaństwa zmarł śp. ks. Jan Czereda, emerytowany proboszcz Parafii św. Jana Chrzciciela w Zimnicach Wielkich.

Urodził się 15 I 1950 roku w Grodźcu w rodzinie Leona i Hildegardy zd. Gawlica. Szkołę podstawową ukończył w 1964 r. w rodzinnej miejscowości i kontynuował naukę w liceum ogólnokształcącym w Dobrodzieniu, gdzie w 1968 r. uzyskał świadectwo dojrzałości. Po maturze wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego Śląska Opolskiego w Nysie. Święcenia kapłańskie otrzymał 28 IV 1974 r. z rąk bp. Franciszka Jopa w katedrze opolskiej. Po święceniach został wikariuszem: najpierw parafii św. Mikołaja w Krapkowicach (1974-1977), a następnie w parafiach św. Antoniego w Zabrzu (1977-1979) oraz NMP Wspomożenia Wiernych w Gliwicach-Sośnicy. W latach 1984-1989 był najpierw administratorem, a potem proboszczem parafii Matki Boskiej Śnieżnej w Dąbrówce Dolnej. W 1989 r. został mianowany proboszczem parafii św. Jana Chrzciciela w Zimnicach Wielkich i posługiwał w niej przez 33 lata, aż do przejścia na emeryturę w 2022 r. Zamieszkał wtedy w rodzinnym Grodźcu. Zmarł 8 VII 2025 r.

Różaniec za zmarłego ks. Jana Czereda
09.07 przed mszą św. o 17:15, a o 18 msza św. za zmarłego księdza
10.07 przed mszą św. o 17:15
11.07 o 18:00 msza tzw. Eksporta i różaniec
12.07 przed mszą św.

Uroczystości żałobne:

▪️ Msza św. żałobna zostanie odprawiona w piątek 11 lipca 2025 r. o godz. 18.00 w kościele parafialnym pw. św. Jana Chrzciciela w Zimnicach Wielkich;
▪️ Msza św. pogrzebowa zostanie odprawiona w sobotę 12 lipca 2025 r. o godz. 11.00 w kościele parafialnym pw. św. Jana Chrzciciela w Zimnicach Wielkich.

Polecajmy śp. ks. Jana Bożemu Miłosierdziu:

Miłosierny Boże, spraw, aby Twój sługa, kapłan Jan, którego w ziemskim życiu zaszczyciłeś świętym posłannictwem, radował się wiecznie w niebieskiej chwale. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

KANCELARIA PARAFIALNA

ul. Opolska 37, 46 – 061 Zimnice Wielkie, tel. 77/464 85 29, kom. 881 126 645,

Email: gerard.tyralla@diecezja.opole.pl

PONIEDZIAŁEK: 19.00 lub po wcześniejszym umówieniu.

W NIEDZIELĘ: kancelaria nieczynna.

SPRAWY PILNE: pogrzeb/wezwanie do chorego – proszę dzwonić na nr kom.: 881 126 645

KONTA: parafialne/bieżące BS 61 8883 1031 2002 2000 3483 0006

cmentarne BS 45 8883 1031 2002 2000 3483 0003

zimnice małe BS 18 8883 1031 2002 2000 3483 0004

KONTO: inwestycyjne remontowo-bud.: BS 11 8884 0004 2001 0037 7317 0001